Ubrałam czarne rurki,białą bluzkę z marihuanną,sweter peace. Buty, kurtkę,i wzięłam telefon od razu zapisałam jego nr. telefonu.Zostawiłam kartkę w kuchni że wychodzę(bo mama gdzieś wyszła) że:Mamo,nie martw się,wyszłam na spacer,nie wrócę późno.Obiecuje!Kocham cię!Katy :).Postawiłam ją na stole i wyszłam z domu.Zakluczyłam i klucze położyłam,pod wycieraczkę.Poszłam w umówione miejsce.Czekałam aż wkońcu go zobaczyłam,szedł w czarnych rurkach,białej bluzie i płaszczy niebieskim.Gdy mnie zobaczył uśmiechnął się od ucha do ucha podszedł do mnie i przytulił mnie i odezwał się:
-Hej.
-hej po co się spotkaliśmy.
-emm-widać że tym pytaniem zbiłam go z pantałyku-a po nic jak przyjaciele.
-Aha
-Posłuchaj muszę cię oto zapytać.
-No wal-moje serce mimowolnie zabiło jak oszalałe.
-Dlaczego jesteś taka nie ufna wobec ludzi?Wobec mnie?
-Moje serce zaczęło bić w miarowym tempie-Naprawde chcesz to wiedzieć?Zawsze jak to komuś mówiłam,ten odwracał się ode mnie później wyśmiewał,upokarzał i opowiedział to całej szkole.Nie chcę powtórki z rozrywki.
-Ej ja taki nie jestem.Możesz mi zaufać.
-Napewno?
-Tak jasne.
-Obiecaj że nikomu tego nie powiesz?
-Obiecuje.
http://www.youtube.com/watch?v=rp4UwPZfRis
-Okey ta historia dosięga lat 13 mojego życia.W pierwszej klasie gimnazjum miałam chłopaka o imieniu Steven.Kochałam go a on mnie niestety chciał już spróbować.. wiesz czego.Pewnego dnia przyszłam do szkoły,on mnie znalazł,wziął mnie za ręke i pociągnął w stronę toalet.Myślałam że chce mie pocałować żeby nauczyciele tego nie widzieli.ale gdy weszliśmy do toalety,gdy zakmnął za nami drzwi i weszliśmy do kabiny i gdy ją zamknął.Po czym chwycił w jedną dłoń moje nadgarstki ,odpiął spodnie i....-łzy poleciały po moim policzku-Harry on mnie zgwałcił.Harry napiął wszystkie swoje mięśnie,zacisnął mocno szczękę z nienawiści.Po czym mnie przytulił i wyszeptał w moje włosy:
-Ktoś o tym wie?Jezu.Nic nie wiedziałem Katy tak mi przykro.
-Tak Victoria wie.Rodzice nie..
-To ten bydlak jest na wolności?
-Tak...
-Zabiję go...
-Harry nie...
-Przepraszam Katy ale muszę to przemyśleć w spokoju.Muszę już iść,na razie.
-cześć.Poszedł.Ja też już pójdę.Tak jest zawsze mogłam się tego spodziewać.Wróciłam do domu,mama już była nie pytała o nic byłam jej za to wdzięczna nie byłabym wylewna w zwierzeniach. Zdjęłam kurtkę i buty.Weszłam po schodach do mojego pokoju .Odrobiłam lekcję ,spakowałam się i umyłam się i już chciałam się położyć gdy dostałam sms-a..Spojrzałam na godzinę była równo 22.00.Kto to mógł być.Gdy spojrzałam na wyświetlacz by sprawdzić kto to zawidniało na wyśietlaczu jedno imię.Harry.Brzmiał on tak:
Od:Harry :*
do:Katy :)
Treść:Katy,przepraszam cię za to jak się zachowałem.Jak skończony dupek.Ty mi wyznajesz swoją najbardziej strzeżoną tajemnice a ja co robię?Odchodzę jak tchórz.Chcę żebyś wiedziała jedno:Kocham cię i nigdy nie przestanę i jeszcze jedno pytanie,czy zostaniesz moją dziewczyną?Co ty na to?-Byłam w szoku już chciałam mu odpisać Tak ale ja z Anglii wyjeżdżam za Tydzień.Nie mogłam go ranić.Nie mogłam z nim być a później go zostawić samego sobie ja w Polsce a on w Anglii.Więc odpisałam:
Do:Harry :*
Od:Katy :)
Treść:Harry z chęcią ale nie mogę.Proszę zapomnij o mnie.Tak będzie lepiej.Naprawdę .To by nie miało sensu.Przepraszam.Wysłałam.Zgasiłam lampkę nocną,przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz