Włączcie to: http://www.youtube.com/watch?v=3dM2qCCg6GE&feature=fvwrel.Obudziłam się o nie wiem jak ale o 11.Dzisiaj ubiorę czarne rurki,białą bluzkę z napisem i love,czarny sweter,trochę tuszu na rzęsach i rozpuściłam włosy.W tym samym czasie w szkole:
Victoria:*
Siedzieliśmy na godzinie wychowawczej.Przyszła nasza pani dyrektor i zaczęła swój monolog:
-Kochani,z tego jak widzicie nie ma tutaj z nami Katy.Jesteście pewnie zdziwieni dlaczego po szkole krąży policja.Już śpieszę z wyjaśnieniami.Niestety wczoraj Katy wychodziła z biblioteki i ktoś dźgnął ją nożem w plecy.Zdążyła zadzwonić po rodziców.Więc teraz szkoła będzie szczególnie chroniona.-Wtedy do sali wszedł -Craig asystent Dyrektorki(wszyscy podejrzewają że jest jej kochankiem) przerwał jej wywód:
-Pani Dyrektor,nie chciałbym przeszkadzać ale przyszli rodzice pani Katy Richard.
-ah tak już idę.I wyszła z klasy.10 minut później przyszła do nas pani pedagog i zaczęła mówić o antykoncepcji (mieliśmy niezły ubaw wszyscy się brechtali).Gdy zadzwonił dzwonek wszyscy wyszliśmy z klasy w tym samym momencie z gabinetu pani dyrektor wyszli rodzice Katy pan Adam niósł na rękach Katy pewnie zemdlała.Harry bardzo się o nią martwił,więc podałam mu numer jej telefonu.Później chciał ze mną rozmawiać:
-Victoria,strasznie cię przepraszam,byłem pijany.Przepraszam za to co powiedziałem wtedy w klubie.
-Okey nie ma za co.Przeprosiny przyjęte.
-Dzięki.Na razie!Wyszedł ze szkoły,ja też bo lekcje się skończyły.
Katy*
Zemdlałam u pani Dyrektor.Co poradzę że tam było duszno??
Obudziłam się w moim pokoju.Po chwili dostałam 2 sms-y jeden od Victorii a drugi od nieznanego nr.Zobaczę najpierw ten od nieznany:
Od:Nie znany
do:Katy :)
Treść:Cześć Katy.Jak się czujesz?Zabiję tego bydlaka co ci to zrobił.Mam ten nr. od Victorii.Nie gniewasz się?-Harry xx.
Victoria!Zabiję cię własno ręcznie!Zobaczmy co ona napisała:
Od:Victoria:**
do:Katy <33
Treść:Ni gniewaj się na mnie musiałam mu dać twój nr.bo bardzo się o cb martwi.Zależy mu na tobie to widać. Zależy?Chyba se kpisz?To przecież ty go kochasz.Po chwili zawibrował mój telefon spojrzałam,na wyświetlacz na którym widniał nr.Nieznany-Harry.Czego chciał?Odebrałam:
-Halo?-Ja
-Hej Katy.Jak się czujesz?
-Cześć Harry.A wiesz że dobrze.
-A zemdlałaś u Dyrki nie?
-Tak ale tam było duszno..
-Aha okey..Emm masz czas?
-No mam a co?
-A moglibyśmy się spotkać?
-Ehh okey.Kiedy i gdzie?
-za 10 minut w parku?
-Okeyy.Do zobaczenia.
-Paaa.-Rozłączył się.Czego chciał?O czym chce gadać?Ze mną?Oco mu chodzi?Tak dużo pytań a tak mało odpowiedzi.
czwartek, 31 października 2013
wtorek, 29 października 2013
II rozdział II część."Nie oczekiwany zwrot akcji"
Szepnęłam do Harrego:
-Weź Victorię.
-Nie chcę ciebie.
-Ale przecież z nią chodzisz więc weś ją za ręke. Proszę.
-Co? Ja i Victoria?Nie jesteśmy razem.
-Cóż ona uważa inaczej.No weś ją
-Okey.Puścił moją rękę ze smutkiem?Chwycił jej ręke Victoria uśmiechnęła się od ucha do ucha.
Pani powiedziała że ten kto nie ma pary ma zaśpiewać solówkę.Ja wybrałam Sylwię Grzeszczak:Księżniczka.Inne lekcje minęły dość szybko.Więc udałam się do Biblioteki i wypożyczyłam Sagę zmierzch "Twilight".Gdy wracałam ze szkoły Victoria wróciła beze mnie więc szłam sama.Nagle słyszę jakieś kroki za mną.Przyśpieszyłam ten ktoś też zaczęłam biec ale nie byłam zbytnio szybka.Jego ręka chwyciła mnie za gardło(zaczął mnie dusić) i wbił mi nóż w plecy.Ja upadłam on odszedł.Ból był silny ale jakoś wyjęłam telefon z kieszeni i spojrzałam na wyświetlacz który wskazywał godz.16:30.Rodzice byli w domu.Zadzwoniłam do mamy odebrała po pierwszym sygnale:
-Halo?-Mama
-Mamo możesz przyjechać po mnie na parking szkolny?Szybko!
-co się stało?
-Po prostu przyjedź.-rozpłakałam się z bólu.
-Dobrze już jadę.Rozłączyła się.Zaczęłam powoli tracić przytomność a po chwili moje oczy zamknęły się.
Obudziłam się w moim pokoju,miałam zabandażowany brzuch a po pokoju chodziła moja mama.Po chwili do pokoju wszedł policjant.Podszedł do mnie i spytał:
-Czy wiesz kto cię zaatakował?
-Nie.Stałam tyłem a ten ktoś właśnie z tyłu mnie zaskoczył.
-dobrze.-zanotował coś w swoim notatniku-A jesteś pewna że to Mężczyzna?
-Tak czułam silną ręke na gardle/...
-Dobrze.To koniec na dziś.Do widzenia.Życzę zdrowia!-wyszedł z pokoju.
Po chwili odezwała się moja mama:
-jutro nie idziesz do szkoły.O 12 mamy stawić się u pni dyrektor.Oczywiście wie o całym zajściu bo to stało się na terenie szkoły.
-Dobrze..Poszłam do łazienki umyłam się ostrożnie i ubrałam piżamę.Poszłąm spać.Obudziłam się o 6:30 od razu wzięłam telefon i napisałam do Victorii:
Od:Katy <33
Do:Victoriaa :**
Treść:Nie przychodź dzisiaj po mnie.Dzisiaj nie idę do szkoły.O 12 mnie zobaczysz w szkole ...Przepraszam Kc <33.Wysłałam.Co ja będę robić?Nie wiem?Poszłam dalej spać...
-Weź Victorię.
-Nie chcę ciebie.
-Ale przecież z nią chodzisz więc weś ją za ręke. Proszę.
-Co? Ja i Victoria?Nie jesteśmy razem.
-Cóż ona uważa inaczej.No weś ją
-Okey.Puścił moją rękę ze smutkiem?Chwycił jej ręke Victoria uśmiechnęła się od ucha do ucha.
Pani powiedziała że ten kto nie ma pary ma zaśpiewać solówkę.Ja wybrałam Sylwię Grzeszczak:Księżniczka.Inne lekcje minęły dość szybko.Więc udałam się do Biblioteki i wypożyczyłam Sagę zmierzch "Twilight".Gdy wracałam ze szkoły Victoria wróciła beze mnie więc szłam sama.Nagle słyszę jakieś kroki za mną.Przyśpieszyłam ten ktoś też zaczęłam biec ale nie byłam zbytnio szybka.Jego ręka chwyciła mnie za gardło(zaczął mnie dusić) i wbił mi nóż w plecy.Ja upadłam on odszedł.Ból był silny ale jakoś wyjęłam telefon z kieszeni i spojrzałam na wyświetlacz który wskazywał godz.16:30.Rodzice byli w domu.Zadzwoniłam do mamy odebrała po pierwszym sygnale:
-Halo?-Mama
-Mamo możesz przyjechać po mnie na parking szkolny?Szybko!
-co się stało?
-Po prostu przyjedź.-rozpłakałam się z bólu.
-Dobrze już jadę.Rozłączyła się.Zaczęłam powoli tracić przytomność a po chwili moje oczy zamknęły się.
Obudziłam się w moim pokoju,miałam zabandażowany brzuch a po pokoju chodziła moja mama.Po chwili do pokoju wszedł policjant.Podszedł do mnie i spytał:
-Czy wiesz kto cię zaatakował?
-Nie.Stałam tyłem a ten ktoś właśnie z tyłu mnie zaskoczył.
-dobrze.-zanotował coś w swoim notatniku-A jesteś pewna że to Mężczyzna?
-Tak czułam silną ręke na gardle/...
-Dobrze.To koniec na dziś.Do widzenia.Życzę zdrowia!-wyszedł z pokoju.
Po chwili odezwała się moja mama:
-jutro nie idziesz do szkoły.O 12 mamy stawić się u pni dyrektor.Oczywiście wie o całym zajściu bo to stało się na terenie szkoły.
-Dobrze..Poszłam do łazienki umyłam się ostrożnie i ubrałam piżamę.Poszłąm spać.Obudziłam się o 6:30 od razu wzięłam telefon i napisałam do Victorii:
Od:Katy <33
Do:Victoriaa :**
Treść:Nie przychodź dzisiaj po mnie.Dzisiaj nie idę do szkoły.O 12 mnie zobaczysz w szkole ...Przepraszam Kc <33.Wysłałam.Co ja będę robić?Nie wiem?Poszłam dalej spać...
sobota, 26 października 2013
II rozdział I część."Nie oczekiwany zwrot akcji"
Później przyjechali,rodzice przy obiedzie musieliśmy z Emmą zdać raport z całego dnia.Gdy zjdałam obiad,poszłam na górę do mojego pokoju spakować się na jutro
do szkoły.Spakowałam:Muzykę,Chemię,Fizykę,Matematyke,i Język Niemiecki.Otworzyłam Laptopa i sprawdziłam fb i Twittera nic się szczególnego nie działo.Więc wylogowałam
się i zamknęłam laptopa.Poszłam do łazienki,umyłam się i ubrałam swoją piżamę i poszłam spać.
W tym samym czasie U Harrego:
Katy jest piękna.Nie wiem dlaczego ale muszę się dowiedzieć dlaczego jest taka nie ufna wobec ludzi.Chyba się zakochałem.Następny dzień.Wstałam z nadzieją że znów go zobaczę
.Niee wiem może się w nim zakochałam.Była godzina 6 wzięłam pisak i skreśliłam datę 1 września.Ubrałam miętowe rurki,białą bluzkę i czarną marynarkę do tego wisiorek z sercem.Rozpuściłam włosy,nałożyłam trochę tuszu na rzęsy.Wzięłam komórkę i schowałam ją do kieszeni moich rurek.Nie miałam ochoty nic jeść,więc wzięłam jabłko,pieniądze na lunch i wodę truskawkową schowałam to wszystko do torby którą wzięłam w locie z mojego pokoju.Ubrałam kurtkę i buty wyszłam na dwór usiadłam na huśtawce i rozmyślając dlaczego pocałował mnie w policzek?Jak powiem o tym Victorii to chyba się posika!O idzie!
-Vic!-Odwróciła się do mnie z wielkim uśmiechem na twarzy.Podeszła do mnie przytuliła i powiedziała(prawie krzyknęła):
-Nie uwieżysz!Harry zaproponował mi chodzenie-i mój zajebisty humor prysł jak bańka mydlana na wietrze.-i się zgodziłam!
-Nie był pijany? haha
-nie ,noc co ty..
-Gdzie go spotkałaś?
-W klubie.
-Aha nie no szczęścia!
-dziękuje chciałaś mi coś powiedzieć?
-to już nie ważne.
-A david,dzisiaj nie przyjdzie do szkoły bo jest chory.
-Aha okeyy to ruszajmy bo się spóźnimy.Ruszliśmy w ciszy ja przygnębiona a Vic cała w skowronkach nie chciałam psuć jej humoru po co?Jak jest szczęśliwa to niech jest.Weszliśmy po 10 minutach do szkoły.Przebrałam się i wrzuciłam wszystkie lekcje prócz Muzyki.Po chili zadzwonił,dzwonek na lekcje.Razem z Vic ruszyliśmy w stronę sali 308 .Gdy dotarliśmy Pani Jeferson otworzyła nam drzwi i wpuściła nas do klasy.Ja z Victiorią usiadłyśmy na tyłach kalsy.Pani Jeferson jest bardzo miła i sympatyczna.Od razu wybrała Harego i powiedziała że ma sobie wybrać jedną dziewczynę iść przez klasę i chwycić ją za ręke.Wiedziałam że to będzie Victorię jakież było moje zdziwienie kiedy chwycił moją ręke spojrzałam na Victorię była nieźle wkurzona.
do szkoły.Spakowałam:Muzykę,Chemię,Fizykę,Matematyke,i Język Niemiecki.Otworzyłam Laptopa i sprawdziłam fb i Twittera nic się szczególnego nie działo.Więc wylogowałam
się i zamknęłam laptopa.Poszłam do łazienki,umyłam się i ubrałam swoją piżamę i poszłam spać.
W tym samym czasie U Harrego:
Katy jest piękna.Nie wiem dlaczego ale muszę się dowiedzieć dlaczego jest taka nie ufna wobec ludzi.Chyba się zakochałem.Następny dzień.Wstałam z nadzieją że znów go zobaczę
.Niee wiem może się w nim zakochałam.Była godzina 6 wzięłam pisak i skreśliłam datę 1 września.Ubrałam miętowe rurki,białą bluzkę i czarną marynarkę do tego wisiorek z sercem.Rozpuściłam włosy,nałożyłam trochę tuszu na rzęsy.Wzięłam komórkę i schowałam ją do kieszeni moich rurek.Nie miałam ochoty nic jeść,więc wzięłam jabłko,pieniądze na lunch i wodę truskawkową schowałam to wszystko do torby którą wzięłam w locie z mojego pokoju.Ubrałam kurtkę i buty wyszłam na dwór usiadłam na huśtawce i rozmyślając dlaczego pocałował mnie w policzek?Jak powiem o tym Victorii to chyba się posika!O idzie!
-Vic!-Odwróciła się do mnie z wielkim uśmiechem na twarzy.Podeszła do mnie przytuliła i powiedziała(prawie krzyknęła):
-Nie uwieżysz!Harry zaproponował mi chodzenie-i mój zajebisty humor prysł jak bańka mydlana na wietrze.-i się zgodziłam!
-Nie był pijany? haha
-nie ,noc co ty..
-Gdzie go spotkałaś?
-W klubie.
-Aha nie no szczęścia!
-dziękuje chciałaś mi coś powiedzieć?
-to już nie ważne.
-A david,dzisiaj nie przyjdzie do szkoły bo jest chory.
-Aha okeyy to ruszajmy bo się spóźnimy.Ruszliśmy w ciszy ja przygnębiona a Vic cała w skowronkach nie chciałam psuć jej humoru po co?Jak jest szczęśliwa to niech jest.Weszliśmy po 10 minutach do szkoły.Przebrałam się i wrzuciłam wszystkie lekcje prócz Muzyki.Po chili zadzwonił,dzwonek na lekcje.Razem z Vic ruszyliśmy w stronę sali 308 .Gdy dotarliśmy Pani Jeferson otworzyła nam drzwi i wpuściła nas do klasy.Ja z Victiorią usiadłyśmy na tyłach kalsy.Pani Jeferson jest bardzo miła i sympatyczna.Od razu wybrała Harego i powiedziała że ma sobie wybrać jedną dziewczynę iść przez klasę i chwycić ją za ręke.Wiedziałam że to będzie Victorię jakież było moje zdziwienie kiedy chwycił moją ręke spojrzałam na Victorię była nieźle wkurzona.
piątek, 18 października 2013
Rozdział I-"Bo życie byłoby nudne,bez mężczyzn i przyjaciół wokół.Wolę mieć grono prawdziwych przyjaciół niż fałszywego chłopaka"
Obudziły mnie promienie słońca przedzierające się przez zasłony,spojrzałam na zegark nocny który wskazywał godz.5.Wyszłam z nie chęcią z łóżka podeszłam do kalendarza i wzięłam pisak do ręki i skreśliłam datę 31 sierpnia koniec wakacji ughh.Teraz do Liceum.Dzisiaj jest 1 września idę do nowej szkoły gdyż,moja mama chciała wyjechać do Anglii bo tylko tutaj mogą przeprowadzić operację Emmie(mojej siostrze) która ma raka wątroby.Ja byłam poniekąd szczęśliwa ale po operacji mamy znowu wrócić do Polski.Nie jestem typem człowieka popularnego.Ja przy mojej przyjaciółce Victorii ona piękna ja brzydka ona jest blondynką ja brunetką ona nie cierpi sportu ja go kocham.Ja nie miałam chłopaka a ona już chyba ze 100.Dobra,poszłam do łazienki i zrobiłam poranne czynności i weszłam do pokoju i ubrałam:białą bluzkę,czarny krawat,czarną spódniczkę(nie cierpię spódniczek),włosy pozostawiłam rozpuszczone i lekki makijaż,błyszczyk i rajstopy,Zeszłam na dół w kuchni czekała na mnie kartka:Katy,o 7 przyjdzie po ciebie Victoria.My poszliśmy do pracy,nie budź Emmy ma dopiero na 11 rozpoczęcie roku do szkoły.Całusy i pozdrowienia a i powodzenia pierwszego dnia w szkole mama i tata.Była dopiero 6 więc zrobię sobie śniadanie wzięłam płatki i nalałam sobie mleka do miski z nimi.Poszłam do salonu żeby pooglądać telewizję akuratnie leciała piosenka:http://www.youtube.com/watch?v=_Z5-P9v3F8w .Po chwili przyszedł mój kot Fuks i usiadł mi na kolanach i zasnął.Po chwili zjadłam płatki i zobaczyłam że jest 6:30.Zaniosłam miskę do kuchni i poszłam na górę do mojego pokoju po komórkę po cichu otworzyłam drzwi o pokoju Emmy i zobaczyłam na jej stole stoi fotografia ze mną jak się uśmiechamy.To były jej 12 urodzinach.Ah uśmiechnęłam się na samo wspomnienie jej urodzin po chwili obudziła się Emma:
-Przepraszam nie chciałam cb obudzić.Jak się czujesz?
-A nic się nie stało.Dobrze.
-Masz Fajnie ty idziesz na 11 do szkoły?
-Tak.
-A ktoś po ciebie przyjdzie>?
-tak um Hayley.
-Aha okey za chwilę przyjdzie po mnie Victoria i idziemy ( dzwonek do drzwi) to pewnie ona.Trzymaj się siostra-podeszłam do niej i pocałowałam ją w policzek.Zeszłam na dół ubrałam buty i kurtkę mogliśmy wyjść otworzyłam drzwi i zobaczyłam Victiorię:
-Cześć Katy-pocałowaliśmy się w policzki.
-Hej to co idziemy?
-Dobrze chodźmy.Zamknęłam drzwi i ruszyliśmy po chwili dołączył do nas David:
-Hej!
-hej
-hej
-To co idziemy?
-No. po minutach szliśmy do szkoły.Weszliśmy do środka od razu dwóch chłopaków jeden w lokach a drugi w blond włosach gadali ale spojrzeli na mnie .Odwróciliśmy się i poszliśmy do naszych szafek zdjęłam swoją kurtkę i poszliśmy na apel.Dyrektorka Fanning mówiła coś o wzajemnym szacunku.Gdy szliśmy do sali od fizyki Harry jak się dowiedziałam powiedział był z tyłu mnie:
-Jesteś śliczna Katy.Odwróciłam się a on uśmiechnął się do mnie ja do niego powiedziałam:
-Takie cienkie teksty to możesz walić do innych lasek a nie do mnie,odwróciłam się i weszłam do klasy . Pani Colins powiedziała nam plan lekcji na jutro pierwszą mamy muzykę.Poszliśmy do domu a Victoria cała w skowronkach że Harry do mnie zagadał.Weszłam do domu rodziców nie było i Emmy też więc przebrałam się w luźną bluzkę i szorty.Wzięłam swoją gitarę do ręki i zaczęłam grać:Łzy kiedy nie ma w nas miłości.:Znowu głucha cisza w nas,
w próżni jest zamknięty czas.
Ten spędzony razem gdzieś
- dla nas to straciło sens.
Nad przepaścią swoich pragnień
znów pojawiliśmy się.
Jaka siła nas tam ciągnie?
Czy skoczymy w nią czy nie?
Nie ma już na to szans,
żeby znów sycić ten płomień z naszego snu.
Dziś to nie uda się.
Każdy z nas znowu ma inny plan,
daj mi powód a ja będę tam.
Tam, gdzie zamierzałeś pójść.
Bo kiedy nie ma w nas miłości
to sercu czegoś brak.
Wciąż pozbawieni namiętności
która gdzieś wiruje w nas.
Bez żadnych zasad, pytań
znowu uciekamy sobie tak
Przechodząc obojętnie,
nie dając szans.Położyłam Gitarę na łóżko i wyszłam z moim kakao na balkon i co zobaczyłam?
Harry idzie w stronę mojego domu,wchodzi na podwórko nie wytrzymałam:
-Przepraszam nie chciałam cb obudzić.Jak się czujesz?
-A nic się nie stało.Dobrze.
-Masz Fajnie ty idziesz na 11 do szkoły?
-Tak.
-A ktoś po ciebie przyjdzie>?
-tak um Hayley.
-Aha okey za chwilę przyjdzie po mnie Victoria i idziemy ( dzwonek do drzwi) to pewnie ona.Trzymaj się siostra-podeszłam do niej i pocałowałam ją w policzek.Zeszłam na dół ubrałam buty i kurtkę mogliśmy wyjść otworzyłam drzwi i zobaczyłam Victiorię:
-Cześć Katy-pocałowaliśmy się w policzki.
-Hej to co idziemy?
-Dobrze chodźmy.Zamknęłam drzwi i ruszyliśmy po chwili dołączył do nas David:
-Hej!
-hej
-hej
-To co idziemy?
-No. po minutach szliśmy do szkoły.Weszliśmy do środka od razu dwóch chłopaków jeden w lokach a drugi w blond włosach gadali ale spojrzeli na mnie .Odwróciliśmy się i poszliśmy do naszych szafek zdjęłam swoją kurtkę i poszliśmy na apel.Dyrektorka Fanning mówiła coś o wzajemnym szacunku.Gdy szliśmy do sali od fizyki Harry jak się dowiedziałam powiedział był z tyłu mnie:
-Jesteś śliczna Katy.Odwróciłam się a on uśmiechnął się do mnie ja do niego powiedziałam:
-Takie cienkie teksty to możesz walić do innych lasek a nie do mnie,odwróciłam się i weszłam do klasy . Pani Colins powiedziała nam plan lekcji na jutro pierwszą mamy muzykę.Poszliśmy do domu a Victoria cała w skowronkach że Harry do mnie zagadał.Weszłam do domu rodziców nie było i Emmy też więc przebrałam się w luźną bluzkę i szorty.Wzięłam swoją gitarę do ręki i zaczęłam grać:Łzy kiedy nie ma w nas miłości.:Znowu głucha cisza w nas,
w próżni jest zamknięty czas.
Ten spędzony razem gdzieś
- dla nas to straciło sens.
Nad przepaścią swoich pragnień
znów pojawiliśmy się.
Jaka siła nas tam ciągnie?
Czy skoczymy w nią czy nie?
Nie ma już na to szans,
żeby znów sycić ten płomień z naszego snu.
Dziś to nie uda się.
Każdy z nas znowu ma inny plan,
daj mi powód a ja będę tam.
Tam, gdzie zamierzałeś pójść.
Bo kiedy nie ma w nas miłości
to sercu czegoś brak.
Wciąż pozbawieni namiętności
która gdzieś wiruje w nas.
Bez żadnych zasad, pytań
znowu uciekamy sobie tak
Przechodząc obojętnie,
nie dając szans.Położyłam Gitarę na łóżko i wyszłam z moim kakao na balkon i co zobaczyłam?
Harry idzie w stronę mojego domu,wchodzi na podwórko nie wytrzymałam:
-Harry,czego tu szukasz?Twojego kolegi tutaj nie ma.
-Ja do ciebie.Dlaczego jesteś taka nie miła?
-Bo słyszałam wiele na twój temat i inni radzą żebym trzymała się od ciebie z daleka.Kumasz?
-Kto?-Spytał z ironią.
-Nie ważne.
-Masz chłopaka?Spytał nie oczekiwanie.
-A co cię to obchodzi?Może mam może nie mam?Ale jak już chcesz wiedzieć to nie nie mam.
-Naprawdę nie jestem taki zły ani za jakiego ty mnie uważasz.Chciałbym się z tobą zaprzyjaźnić.
-wiesz co? To ja już bym wolała zaprzyjaźnić się z Klarą(kujonicą największą w naszej klasie).
-Ej no !Chcę być tylko miły.Co ci zależy.Nie wiedziałem że grasz?
-to? słyszałeś?Boże czy ci bębenki nie pękły od mojego darcia się?
-Co ty!Ty ślicznie śpiewasz.
-tylko ty tak uważasz ale to nie prawda.
-Możemy pogadać ale u cb w domu?
-okey. czekaj.Nie wiedziałam czy dobrze robię ale powinnam go przeprosić za moje zachowanie.Zeszłam po schodach i otworzyłam drzwi i stał przede mną powiedziałam:
-Wejdź-zrobiłam m miejsce w drzwiach wszedł ja za nim zamknęłam drzwi i spytałam:
-chcesz się czegoś napić?
-Tak poproszę.
-może być sok jabłkowy?
-no jasne.Poszłam do kuchni on zdjął kurtke i podążył za mną nalałam sobie i jemy on usiadł na krześle ja na blacie podałam mu szklankę z sokiem wziął ją ode mnie i upił łyk potem zaczął rozmawiać:
-Powiedz mi coś o sobie.
-hmmm mam na imię Katy to wiesz hahah mam młodszą o 2 lata siostrę Emmę.Wcześniej mieszkałam w Polsce ale mama koniecznie chciała się tu wyprowadzić bo..
-Dlaczego?
-Moja siostra od 3 lat zmaga się z rakiem wątroby i tylko tutaj mogą przeprowadzić operację.
-Przykro mi.
-Nie musisz.Moja mama umarła 2 lata temu na białaczkę no dobra koniec o mnie terz ty.
-okey Mam na imię Harry to już wiesz mam siostrę Gemme w Anglii mieszkam od Urodzenia.Moja mama rozwiodła się z moim ojcem kiedy miałem 10 lat bardzo to przeżyłem.Potem wyszła ponownie za mąż,kocham śpiewać i grać w piłkę nożną.
-Ja też. Haha nie jesteś taki zły za jakiego cię miałam.
-A ty taka nie śmiała.
-Gdybyś wiedział wszystko o mnie od razu byś odszedł.Tak jak inni-łzy poleciały po policzkach- sorry znowu się rozklejam ale nic.
-O co chodzi?
-nie ważne.
-Ej chodź tu-rozłożył ręce w geście przytulenia.Podeszłam nie śmiało do niego a on się zaśmiał-śmiało nie gryzę.Przytulił mnie mocno.Po chwili mnie puścił i powiedział:
-Musisz mi jakoś to wynagrodzić.
-co?
-To jak mnie potraktowałaś.
-ach no racja co chcesz?
-emmm- uśmiechnął się szelmowsko-zagraj tą piosenkę na gitarze co przedtem grałaś.
-Czekaj bo ja brzydko śpiewam.Poszłam na górę wzięłam swoją gitarę do ręki Harry wszedł zaraz za mną i usiadł na łóżku a ja na parapecie i zaczęłam grać:Łzy,kiedy nie ma w nas miłości.Gdy skończyłam grać.Spytałam Harrego czy możemy sb zrobić fotkę? on odp że tak.Wzięłam swój telefon i zrobiłam fotę jak się przytulamy. Harry wstał i zaczął klaskać głośno i przy tym wiwatując:Katy !Katy! powiedział:
-Pięknie grasz i śpiewasz.
-nieee
-takk.Zadzwonił jego telefon spojrzał na wyświetlacz i powiedział przepraszam cię ale muszę już iść.Mogę cię przytulić?
-No jasne.Podszedł do mnie przytulił mnie i pocałował w policzek mówiąc do zobaczenia jutro.Chciałam go odprowadzić ale zbiegł szybko po schodach ubrał kurtkę i pomachał mi i zamknął drzwi za sobą.
środa, 16 października 2013
Ten blog będzie pisany na zasadzie rozdziałów.Skąd nazwa bloga?
Shine-onieśmielający z tego co wiem.
to przed smak tego mojego bloga a oto i bohaterowie:
Harry Styles-chłopak o mrocznej przeszłości,gdy tylko spotyka Katy chce się dla niej otworzyć.Brytyjczyk.
Katy Richard-nie śmiała dziewczyna.Popychadło wszystkich.Najlepsza przyjaciółka Victoria.Ma siostrę Emmę która ma raka wątroby i dlatego przeprowadzają się do Anglii bo tylko tutaj może odbyć się operacja.W przeszłości mając 10 lat straciła matkę z powodu białaczki a jej ojciec po raz 2 się ożenił z Marią.Katy mając 13 lat została zgwałcona przez swojego kolegę w szkole.Pechowa nastolatka .
Victoria Fiu-blondynka o blond włosach popularna dziewczyna kapitan drużyny chiliderek. Najlepsza przyjaciółka Katy.Zakochana w Harrym.
Dawid Kossak-Chłopak zakochany w Katy mimo że są tylko przyjaciółmi.
Kacper Posta-przyjaciel Harrego.Kobieciarz,kapitan drużyny piłkarskiej.
W innych rozdziałach pojawią się:
Liam Payne-Kolega Harrego za czasów podstawówki.Jest na stażu w Policji jest od niego starszy mimo to jemu pomaga.
Derek-szef mafii Harry w przeszłości pracował dla niego.
Taylor swift-była dziewczyna Harrego.
Cathrine-koleżanka mamy Harrego z pracy.
Monica-koleżanka Katy za czasów podstawówki jedyna koleżanka do której może się zwrócić po przyjeździe do Polski.
Shine-onieśmielający z tego co wiem.
to przed smak tego mojego bloga a oto i bohaterowie:
Harry Styles-chłopak o mrocznej przeszłości,gdy tylko spotyka Katy chce się dla niej otworzyć.Brytyjczyk.
Katy Richard-nie śmiała dziewczyna.Popychadło wszystkich.Najlepsza przyjaciółka Victoria.Ma siostrę Emmę która ma raka wątroby i dlatego przeprowadzają się do Anglii bo tylko tutaj może odbyć się operacja.W przeszłości mając 10 lat straciła matkę z powodu białaczki a jej ojciec po raz 2 się ożenił z Marią.Katy mając 13 lat została zgwałcona przez swojego kolegę w szkole.Pechowa nastolatka .
Victoria Fiu-blondynka o blond włosach popularna dziewczyna kapitan drużyny chiliderek. Najlepsza przyjaciółka Katy.Zakochana w Harrym.
Dawid Kossak-Chłopak zakochany w Katy mimo że są tylko przyjaciółmi.
Kacper Posta-przyjaciel Harrego.Kobieciarz,kapitan drużyny piłkarskiej.
W innych rozdziałach pojawią się:
Liam Payne-Kolega Harrego za czasów podstawówki.Jest na stażu w Policji jest od niego starszy mimo to jemu pomaga.
Derek-szef mafii Harry w przeszłości pracował dla niego.
Taylor swift-była dziewczyna Harrego.
Cathrine-koleżanka mamy Harrego z pracy.
Monica-koleżanka Katy za czasów podstawówki jedyna koleżanka do której może się zwrócić po przyjeździe do Polski.
Witajcie!
Mam na imię Kornelia mam 13 lat i jestem directionerką od roku.hmmm kocham wszystkie Directionerki na całym świecie.moim hobby jest śpiew. Mogę się Nazywać directionerką bo mam plakaty?Nie . Otóż mam książke;Siła marzeń życie w One Direction może uważacie że się chwale czy coś to już wasza sprawa.Kocham tych pięciu chłopaków bez względu na to jakie krążą plotki na ich temat... Cieszę się ich szczęściem i nie hejtuje bez powodu .Po prostu piszę to co uważam.Inni mówią że to pedały aja na to:Mówisz o sobie?Jeśli nie znasz ich to nie oceniaj... taka moja rada.Czekam z niecierpliwością na ich koncert w Polsce i nawet zaczęłam oszczędzać(Chodź w moim wykonaniu to jest osiągnięcie godne mistrza).. Pozdrawiam i życzę miłego czytania A i będę się podpisywała Nela=To mój pseudonim w szkole(ksywa) :) lub
Stylesówka <3
Mam na imię Kornelia mam 13 lat i jestem directionerką od roku.hmmm kocham wszystkie Directionerki na całym świecie.moim hobby jest śpiew. Mogę się Nazywać directionerką bo mam plakaty?Nie . Otóż mam książke;Siła marzeń życie w One Direction może uważacie że się chwale czy coś to już wasza sprawa.Kocham tych pięciu chłopaków bez względu na to jakie krążą plotki na ich temat... Cieszę się ich szczęściem i nie hejtuje bez powodu .Po prostu piszę to co uważam.Inni mówią że to pedały aja na to:Mówisz o sobie?Jeśli nie znasz ich to nie oceniaj... taka moja rada.Czekam z niecierpliwością na ich koncert w Polsce i nawet zaczęłam oszczędzać(Chodź w moim wykonaniu to jest osiągnięcie godne mistrza).. Pozdrawiam i życzę miłego czytania A i będę się podpisywała Nela=To mój pseudonim w szkole(ksywa) :) lub
Stylesówka <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)



