niedziela, 10 listopada 2013

Rozdział VIII:Zdrada niszczy wszystko.Zaufanie gdzieś ginie a my nie potrafimy wybaczyć.Dlaczego? Bo nasza urażona duma nie pozwala nam na to.Nie pozwala też nasze ego które mówi nam że Osoba która cb nadal kocha i żałuje powinna się starać o ciebie.

Mówił sam do siebie:Dlaczego nas tak karzesz boże?-wzniósł oczy ku niebu-Czym tobie zawiniliśmy?Tak wiele pytań tak mało odpowiedzi.Teraz mamy same problemy Katy i ten zbój,Operacja Emmy,Katy i krwotok wewnętrzny,za dużo tego.Zamknęłam oczy i po chwili znowu je otworzyłam tata patrzył na mnie i odezwał się:

  • Jak się czujesz skarbie?
  • Zdrowotnie lepiej,psychicznie fatalnie.A co tam u mamy?
  • A wiesz co,dzwoniła masz od niej pozdrowienia i id Emmy też.Robią Emmie jakies ostatnie badanie przed operacją i zostają w szpitalu na noc.
  • Tato idź się połóż.Ja sobie poradzę.
  • Na pewno?
Tak idź .Poszedł no to jak mu tak ciąże to nie trzeba było mnie płodzić proste.Przyszły dwa sms-y jeden od Hazzy a drugi od Victorii.Nie otworzyłam po co?Najpierw on mówi że mnie kocha i chce żebym była jego dziewczyną a potem całuję się z moją najlepszą przyjaciółką.A ona:wiedziałam że się w nim kocha ale żeby zabrać go tutaj i na moich oczach się całować.Nie nawidzę tej zdziry!Nie chce jej widzieć!
Włączyłam tę piosenki:http://www.youtube.com/watch?v=zUrJjePSs8k  i tą:http://www.youtube.com/watch?v=jgA4iFFhe14 . W końcu nie wytrzymałam otworzyłam sms-y pierwszy od Victorii:
od:Victoria :**
do:Katy <33
treść:I co boli?Cię co nie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz