-zamknij oczy,skarbie.-Posłusznie zamknęłam oczy z wahaniem.Po chwili poczułam coś zimnego na dekolcie naszyjnik?
-Będzie ci przypominał o mnie-odezwał się po chwili-w Polsce.Będzie ci przypominał o mojej miłości do ciebie.Otworzyłam oczy i spojrzałam w dół zobaczyłam to:
Uśmiechnęłam się do Harrego(nie jestem materialistką która chce mieć wszystko):
-Dziękuje .Nie trzeba było.Harry musiałeś wydać fortunę na niego nie mogę go przyjąć-Chciałam go zdjąć ale Harry chwycił moją rękę i odsunął od szyi powiedział:
-To jest prezent ode mnie.Nie wcale tak dużo nie zapłaciłem .
-W każdym razie dziękuje-Pocałowałam go w policzek.Od razu się zarumieniłam.Spuściłam głowę tak,że włosy opadały kaskadami na moją twarz.Podniósł mój podbródek,ukazując cudowne dwa dołeczki w obu policzkach wyglądał tak młodo powiedział:
-Nie ma za co.Chcę abyś pamiętała o mnie.Kocham sprawiać że się rumienisz.To jest Takie słodkie-romzyślone(awww) wypadło z jego ust.
Wywróciłam oczami,na jego słowa i dałam mu,sójkę w bok.
Zaśmiał się .
-śmiejesz się ze mnie?Foch Forever!-odwróciłam się do ściany,po chwili dostałam sms-a(Bo mój telefon zaczął wibrować w kieszeni).Wyjęłam go i odblokowałam.Pojawiła się na ekranie koperta zwiastując że dostałam sms-a.Patrzę nr.Nie znany.
Otwieram ją :
Witaj Katy,mi się nie da uciec dobrze o tym wiesz.Wiem gdzie jesteś,ale po co tyle zachodu żeby do ciebie przyjechać?Przecież już niedługo wracasz do Polski.Jak wrócisz do Polski to się zabawimy maleńka :* ~ S.
S?Steven.... O nie.Skąd on u licha ma mój nr?I wie gdzie jestem?Łza spłynęła po policzku.Koszmar powraca.Wspomnienie przelatuje przez moje myśli :
Wziął ją za ręke do toalety.Weszli do Kabiny zaczął zdejmować spodnie.Przycisnął się do niej.Podczas gdy ona nie mogła wydostać rąk z pod jego nadgarstka.Łzy spływały niekontrolowanie gdy to zobaczył powiedział:
-Hej maleńka nie płacz.Przecież wiemy oboje że tego chcesz bardzo tak samo bardzo jak ja.Ej nie szarp się!-Walnął mnie w policzek z całej siły .Zabolało.Jak ja mogłam być z takim dupkiem jak on?
-Puść mnie..-błagałam szlochając
-Spokojnie nie będzie bolało..I pchnął swoje wybrzuszenie we mnie szarpałam się ale to nic nie dało.
Po 10 minutach skończyły się moje męki.Zaśmiał się ubrał spodnie i wyszedł z łazienki(dla chłopaków) zostawiając mnie samą,obolałą,ze złamanym sercem i ze łzami w oczach.
Pokiwałam głową by to bolesne wspomnienie odeszło z pod moich oczu.Nie powinnam wyjeżdżać.Harry wymruczał mi do ucha:
-Przepraszam Kochanie.Wybacz mi.-Odwrócił mnie ku sobie i gdy zobaczył że płaczę spytał:
-To przeze mnie?Przepraszam nie chciałem sprawić żebyś płakała.-Przytulił mnie do siebie.
-Nie Harry to nie przez ciebie.To przez Stevena.-napiął wszystkie mięśnie na dźwięk jego imienia wysyczał:
-Co ona ma z tym wspólnego?-Spojrzał na mnie z spod przymkniętych powiek.
-Zobacz.-Podałam mu mój telefon z otwartą wiadomością od niego.Wziął ode mnie komórkę,i przeczytał całego sms-a i zagrzmiał:
-Nie możesz wyjeżdżać!Dobrze o tym wiesz!Nie wypuszczę cię stąd!On znowu to..-Urwał bo przyłożyłam mu palec do ust Zezując oczami na lewo i prawo dając mu do zrozumienia że to nie czas ani miejsce na ego typu rozmowy.-Harry wiem o tym. Ale nie mam wpływu na decyzję moich rodziców.Zrozumiał
Poczucie strachu,bezbronności,brak poczucia bezpieczeństwa wrócił ze zdwojoną siłą.Bałam się jak diabli powrotu do Polski.Zadzwonił dzwonek.Wytarłam wierzchem dłoni łzy spływające po moich policzkach.Wstaliśmy z podłogi,Harry objął mnie ramieniem i powiedział:
-Nie dam cię nikomu skrzywdzić.Słyszysz?Jesteś dla mnie zbyt ważna bym mógł pozwolić na to by ten bydlak znowu się do ciebie dobrał.Kocham cię.
No jasne że nie!Jak możesz mi to obiecać jeśli ty będziesz tu a ja tam?Nie wiem!Nie polecisz za mną do Polski! Przyszła Pani Colins ,wpuściła nas do klasy.Byłam zbyt przygnębiona,że nie podniosłam oczu jak Emma coś do mnie mówiła.Odsunęłam krzesło i usiadłam ,a Harry obok mnie.Harry nie wiedział jak mne podnieść na duchu więc chwycił moją ręke i splótł nasze dłonie pod ławką.Uśmiechnęłam się lekko i ścisnęłam nasze dłonie(był chyba zbyt silny żeby cokolwiek poczuć).Nic nie mówił nie pytał,i byłam mu za wdzięczna.On przyciągnął nasze dłonie i ucałował moją dłoń delikatnie(jakby była piórkiem).Pani mówiła o wyciecze do Kina i mieliśmy prawo wyboru iść albo na :"Miłość o zachodzie słońca" lub "Szybcy i wściekli 6" . Wszyscy (nawet dziewczyny) wybrali jednogłośnie że chcą jechać na szybkich i wściekłych 6.Więc jadą 23 na to .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz