piątek, 6 grudnia 2013

Rozdział XIII:"Bo życie to najgorsza impreza na której byłam"

Gdy doszliśmy do mojego pokoju Harry zaczął mnie przepraszać chyba ze 100 razy.Wiedziałam że ma problemy z Agresją(jak ja jak ktoś mnie wkurzy) ale nie dałam tego po sobie poznać.Pomógł mi spakować rzeczy, nie potrzebne.Pocałował mnie na dobranoc i pożegnał się i wyszedł.
****
Nie zasługuje na nią wyrządziłem,jej tyle zła.Naraziłem, ją na nie bezpieczeństwo a ona mi stale wybacz to co jej robię.Jest moim aniołkiem którego,kocham najmocniej na świecie.
****
Mama przyjechała, z uśmiechem na twarzy było już wiadome że operacja się udała.Od razu spytała tatę ,co mi się stało.Tata lojalnie uprzedził, mnie wczoraj że powie mamie.Tata powiedział co mi się przydarzyło mama n chwilę posmutniała przytuliła mnie ale uśmiechnęła się i obwieściła że jutro o 15 Emma wróci do domu.
Niedziela**
Obudziłam się o 10:10(haha ktoś o mnie myśli).Poszłam do łazienki,umyłam twarz i ubrałam sportowy top,leginsy,skarpetki,włosy związałam w koński ogon i ubrałam moje miętowe trampki.Wzięłam też,telefon i słuchawki.Zeszłam na dół i powiedziałam, rodzicom że idę pobiegać(spojrzeli wymownie na moją rękę w gipsie) zignorowałam to i wyszłam.Słońce wyszło zza chmur jak na wrzesień jest bardzo ciepło była piękna pogoda.Wybrałam,za stronę do biegania park.Najpierw biegłam,truchtem później przyśpieszyłam trochę.Włączyłam muzykę:http://www.youtube.com/watch?v=CfihYWRWRTQ . Usiadłam na ławce przy fontannie.Nie chodzimy do kościoła bo jest on oddalony o 100 km od naszego domu więc sama podróż zabrałaby,nam z jakieś 2 lub 3 dni.Gdy skończyła się muzyka włączyłam drugą:http://www.youtube.com/watch?v=-qcZ9M-QoOc. Pierwsze takty piosenki zabrzmiały w moich uszach.Wstałam z ławki i ruszyłam dalej biegać.Po godzinie kierowałam się ku wyjściu z Parku do domu.Gdy wychodziłam natknęłam się na paczkę Harrego(trzymają się razem na każdej przerwie w szkole) Lizzy,Zayna,Nialla,Caroline,Trish,Louisa.Z tego co wiem Niall chodzi z Caroline,Zayn z Trish a Louis był kiedyś z Lizzy ale zerwali. Lizzy podeszła do mnie i powiedziała:
-oooo kogoś ja widzę Katy gdzie Harry?-Spytała złośliwie.
Na pewno nie ze mną zdziro!Debilka głupia!
-Nie wiem.A nie z wami?
-Widzisz go tutaj gdzieś bo ja nie?!-odpowiedziała z podłym uśmieszkiem.
-Czego chcesz?-warknęłam.
-Ooo robi się groźna lepiej nie prowokować bo może zaatakować-zadrwiła ze mnie moja irytacja osiągała coraz to wyższy poziom.
-Oco ci do kurwy nędzy chodzi!?
-Spokojnie.Powiem ci.
-To mów!-zażądałam
-Lizzy odpuść,Katy dowie się od Harrego.-Posłałam mu spojrzenie mówiące:Dziękuje.Skinął głową że zrozumiał.
-On ci to zrobił?-Spojrzał na rękę w gipsie.
-Tak ale to był wypadek.
-wiesz że ma problemy z opanowaniem agresji kiedyś ktoś go sprowokował w barze że prawie zabił człowieka siedział w więzieniu.Zaskoczyła mnie ta informacja Harry mi w ogóle o tym nie wspominał czyli jak wiele jeszcze ma przede mną tajemnic?!Mam dość!
-Ale jak chce wiedzieć to proszę bardzo.Idzie nasza główna gwiazda-Spojrzała się za mnie odwróciłam sie i podążyłam za nią wzrokiem i go zobaczyłam szedł  w czarnych rurkach i białej bluzce.Gdy mnie zobaczył uśmiechnął się,ale potem zastąpiło to dezorientacja i strach.Podszedł bliżej przwitał się z nami i spytałam prosto z mostu:
-Oco chodzi?!
-Nie wierzę powiedzieiście jej!-Spojrzał na Lizzy a ta się zaśmiała.
-Nie do końca musisz jej to wytłumaczyć .
-No powiedz jej Harry-powiedziała Lizzy z okrutnym uśmieszkiem na twarzy pełnej tapety.
Spojrzałam na niego jego oczy wyrażały ból i smutek powiedział:
-Katy to było przed tym jak się w tobie zakochałem-powiedział łamiącym się głosem i łza skapnęła mu po policzku aż spadła na ziemię.Patrzył ki cały czas głęboko w oczy-założyli się ze mną że nie uda mi się ciebie w sobie rozkochać..
-Harry był pewny swojej wygranej-wrąciła Lizzy-i jak zwykle przegraliśmy ale poszło ci to szybko.Czyli co?On się mną bawił i robił to wszystko tylko dla zakładu?!Czyli te gesty słowa,przytulania to było wszystko zaplanowane?! nie wytrzymałam spytałam:
-O co się założyliście?
-O kasę Harry zgarnął 5 tys. Wow ale dużo.
-Przepraszam Katy ale to było przed tym wszystkim jak ciebie bliżej poznałem kocham cię wybacz mi.-Łzy znalazły wyjście i spłynęły ciurkiem po policzkach. Wybuchłam:
-Czyli nigdy nic dla ciebie nie znaczyłam!Byłam tylko zabawką!Którą się pobawisz i wyrzucisz w kąt!Jak ja mogłam być aż taka głupia i ślepa !?Jestem idiotką!Oczekujesz że po tym wszystkim ci wybaczę!?Ty jesteś chory!A ty o tym wszystkim wiedziałeś?(spojrzałam na Zayna).Spuścił głowę czyli odpowiedź jasna tak.
-Proszę cię Katy wybacz mi proszę błagam.Co mogę zrobić?Żeby to naprawić?! Zrobię wszystko!-Klęknął przede mną (słyszał śmiechy Lizzy,Trish)Spojrzał na nie lodowatym wzrokiem.
-Nie!Nic nie możesz zrobić!Mam dość  tych kłamstw,sekretów przede mną!Pamiętasz wczoraj obiecałeś mi że to ostatnia szansa i co?Spieprzyłeś sprawę!To Koniec!http://www.youtube.com/watch?v=WQ3VPCvMa2Q  . Wybiegłam z Park prosto na ulicę Harry krzyczał:
-Katy!Stój! Uważaj!-Nie zważałam na krzyki jego i Zayna.
Wbiegłam do Domu Krzyknęłam:
-Tato!Mamo!Nie wpuszczajcie Harrego tutaj nigdy!i Zayna jego kolegi też nie!Jasne!-Pobiegłam do swojego pokoju i rzuciłam się na poduszkę zanosząc się płaczem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz