-Przepraszam nie chciałam cb obudzić.Jak się czujesz?
-A nic się nie stało.Dobrze.
-Masz Fajnie ty idziesz na 11 do szkoły?
-Tak.
-A ktoś po ciebie przyjdzie>?
-tak um Hayley.
-Aha okey za chwilę przyjdzie po mnie Victoria i idziemy ( dzwonek do drzwi) to pewnie ona.Trzymaj się siostra-podeszłam do niej i pocałowałam ją w policzek.Zeszłam na dół ubrałam buty i kurtkę mogliśmy wyjść otworzyłam drzwi i zobaczyłam Victiorię:
-Cześć Katy-pocałowaliśmy się w policzki.
-Hej to co idziemy?
-Dobrze chodźmy.Zamknęłam drzwi i ruszyliśmy po chwili dołączył do nas David:
-Hej!
-hej
-hej
-To co idziemy?
-No. po minutach szliśmy do szkoły.Weszliśmy do środka od razu dwóch chłopaków jeden w lokach a drugi w blond włosach gadali ale spojrzeli na mnie .Odwróciliśmy się i poszliśmy do naszych szafek zdjęłam swoją kurtkę i poszliśmy na apel.Dyrektorka Fanning mówiła coś o wzajemnym szacunku.Gdy szliśmy do sali od fizyki Harry jak się dowiedziałam powiedział był z tyłu mnie:
-Jesteś śliczna Katy.Odwróciłam się a on uśmiechnął się do mnie ja do niego powiedziałam:
-Takie cienkie teksty to możesz walić do innych lasek a nie do mnie,odwróciłam się i weszłam do klasy . Pani Colins powiedziała nam plan lekcji na jutro pierwszą mamy muzykę.Poszliśmy do domu a Victoria cała w skowronkach że Harry do mnie zagadał.Weszłam do domu rodziców nie było i Emmy też więc przebrałam się w luźną bluzkę i szorty.Wzięłam swoją gitarę do ręki i zaczęłam grać:Łzy kiedy nie ma w nas miłości.:Znowu głucha cisza w nas,
w próżni jest zamknięty czas.
Ten spędzony razem gdzieś
- dla nas to straciło sens.
Nad przepaścią swoich pragnień
znów pojawiliśmy się.
Jaka siła nas tam ciągnie?
Czy skoczymy w nią czy nie?
Nie ma już na to szans,
żeby znów sycić ten płomień z naszego snu.
Dziś to nie uda się.
Każdy z nas znowu ma inny plan,
daj mi powód a ja będę tam.
Tam, gdzie zamierzałeś pójść.
Bo kiedy nie ma w nas miłości
to sercu czegoś brak.
Wciąż pozbawieni namiętności
która gdzieś wiruje w nas.
Bez żadnych zasad, pytań
znowu uciekamy sobie tak
Przechodząc obojętnie,
nie dając szans.Położyłam Gitarę na łóżko i wyszłam z moim kakao na balkon i co zobaczyłam?
Harry idzie w stronę mojego domu,wchodzi na podwórko nie wytrzymałam:
-Harry,czego tu szukasz?Twojego kolegi tutaj nie ma.
-Ja do ciebie.Dlaczego jesteś taka nie miła?
-Bo słyszałam wiele na twój temat i inni radzą żebym trzymała się od ciebie z daleka.Kumasz?
-Kto?-Spytał z ironią.
-Nie ważne.
-Masz chłopaka?Spytał nie oczekiwanie.
-A co cię to obchodzi?Może mam może nie mam?Ale jak już chcesz wiedzieć to nie nie mam.
-Naprawdę nie jestem taki zły ani za jakiego ty mnie uważasz.Chciałbym się z tobą zaprzyjaźnić.
-wiesz co? To ja już bym wolała zaprzyjaźnić się z Klarą(kujonicą największą w naszej klasie).
-Ej no !Chcę być tylko miły.Co ci zależy.Nie wiedziałem że grasz?
-to? słyszałeś?Boże czy ci bębenki nie pękły od mojego darcia się?
-Co ty!Ty ślicznie śpiewasz.
-tylko ty tak uważasz ale to nie prawda.
-Możemy pogadać ale u cb w domu?
-okey. czekaj.Nie wiedziałam czy dobrze robię ale powinnam go przeprosić za moje zachowanie.Zeszłam po schodach i otworzyłam drzwi i stał przede mną powiedziałam:
-Wejdź-zrobiłam m miejsce w drzwiach wszedł ja za nim zamknęłam drzwi i spytałam:
-chcesz się czegoś napić?
-Tak poproszę.
-może być sok jabłkowy?
-no jasne.Poszłam do kuchni on zdjął kurtke i podążył za mną nalałam sobie i jemy on usiadł na krześle ja na blacie podałam mu szklankę z sokiem wziął ją ode mnie i upił łyk potem zaczął rozmawiać:
-Powiedz mi coś o sobie.
-hmmm mam na imię Katy to wiesz hahah mam młodszą o 2 lata siostrę Emmę.Wcześniej mieszkałam w Polsce ale mama koniecznie chciała się tu wyprowadzić bo..
-Dlaczego?
-Moja siostra od 3 lat zmaga się z rakiem wątroby i tylko tutaj mogą przeprowadzić operację.
-Przykro mi.
-Nie musisz.Moja mama umarła 2 lata temu na białaczkę no dobra koniec o mnie terz ty.
-okey Mam na imię Harry to już wiesz mam siostrę Gemme w Anglii mieszkam od Urodzenia.Moja mama rozwiodła się z moim ojcem kiedy miałem 10 lat bardzo to przeżyłem.Potem wyszła ponownie za mąż,kocham śpiewać i grać w piłkę nożną.
-Ja też. Haha nie jesteś taki zły za jakiego cię miałam.
-A ty taka nie śmiała.
-Gdybyś wiedział wszystko o mnie od razu byś odszedł.Tak jak inni-łzy poleciały po policzkach- sorry znowu się rozklejam ale nic.
-O co chodzi?
-nie ważne.
-Ej chodź tu-rozłożył ręce w geście przytulenia.Podeszłam nie śmiało do niego a on się zaśmiał-śmiało nie gryzę.Przytulił mnie mocno.Po chwili mnie puścił i powiedział:
-Musisz mi jakoś to wynagrodzić.
-co?
-To jak mnie potraktowałaś.
-ach no racja co chcesz?
-emmm- uśmiechnął się szelmowsko-zagraj tą piosenkę na gitarze co przedtem grałaś.
-Czekaj bo ja brzydko śpiewam.Poszłam na górę wzięłam swoją gitarę do ręki Harry wszedł zaraz za mną i usiadł na łóżku a ja na parapecie i zaczęłam grać:Łzy,kiedy nie ma w nas miłości.Gdy skończyłam grać.Spytałam Harrego czy możemy sb zrobić fotkę? on odp że tak.Wzięłam swój telefon i zrobiłam fotę jak się przytulamy. Harry wstał i zaczął klaskać głośno i przy tym wiwatując:Katy !Katy! powiedział:
-Pięknie grasz i śpiewasz.
-nieee
-takk.Zadzwonił jego telefon spojrzał na wyświetlacz i powiedział przepraszam cię ale muszę już iść.Mogę cię przytulić?
-No jasne.Podszedł do mnie przytulił mnie i pocałował w policzek mówiąc do zobaczenia jutro.Chciałam go odprowadzić ale zbiegł szybko po schodach ubrał kurtkę i pomachał mi i zamknął drzwi za sobą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz