Szepnęłam do Harrego:
-Weź Victorię.
-Nie chcę ciebie.
-Ale przecież z nią chodzisz więc weś ją za ręke. Proszę.
-Co? Ja i Victoria?Nie jesteśmy razem.
-Cóż ona uważa inaczej.No weś ją
-Okey.Puścił moją rękę ze smutkiem?Chwycił jej ręke Victoria uśmiechnęła się od ucha do ucha.
Pani powiedziała że ten kto nie ma pary ma zaśpiewać solówkę.Ja wybrałam Sylwię Grzeszczak:Księżniczka.Inne lekcje minęły dość szybko.Więc udałam się do Biblioteki i wypożyczyłam Sagę zmierzch "Twilight".Gdy wracałam ze szkoły Victoria wróciła beze mnie więc szłam sama.Nagle słyszę jakieś kroki za mną.Przyśpieszyłam ten ktoś też zaczęłam biec ale nie byłam zbytnio szybka.Jego ręka chwyciła mnie za gardło(zaczął mnie dusić) i wbił mi nóż w plecy.Ja upadłam on odszedł.Ból był silny ale jakoś wyjęłam telefon z kieszeni i spojrzałam na wyświetlacz który wskazywał godz.16:30.Rodzice byli w domu.Zadzwoniłam do mamy odebrała po pierwszym sygnale:
-Halo?-Mama
-Mamo możesz przyjechać po mnie na parking szkolny?Szybko!
-co się stało?
-Po prostu przyjedź.-rozpłakałam się z bólu.
-Dobrze już jadę.Rozłączyła się.Zaczęłam powoli tracić przytomność a po chwili moje oczy zamknęły się.
Obudziłam się w moim pokoju,miałam zabandażowany brzuch a po pokoju chodziła moja mama.Po chwili do pokoju wszedł policjant.Podszedł do mnie i spytał:
-Czy wiesz kto cię zaatakował?
-Nie.Stałam tyłem a ten ktoś właśnie z tyłu mnie zaskoczył.
-dobrze.-zanotował coś w swoim notatniku-A jesteś pewna że to Mężczyzna?
-Tak czułam silną ręke na gardle/...
-Dobrze.To koniec na dziś.Do widzenia.Życzę zdrowia!-wyszedł z pokoju.
Po chwili odezwała się moja mama:
-jutro nie idziesz do szkoły.O 12 mamy stawić się u pni dyrektor.Oczywiście wie o całym zajściu bo to stało się na terenie szkoły.
-Dobrze..Poszłam do łazienki umyłam się ostrożnie i ubrałam piżamę.Poszłąm spać.Obudziłam się o 6:30 od razu wzięłam telefon i napisałam do Victorii:
Od:Katy <33
Do:Victoriaa :**
Treść:Nie przychodź dzisiaj po mnie.Dzisiaj nie idę do szkoły.O 12 mnie zobaczysz w szkole ...Przepraszam Kc <33.Wysłałam.Co ja będę robić?Nie wiem?Poszłam dalej spać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz