sobota, 26 października 2013

II rozdział I część."Nie oczekiwany zwrot akcji"

Później przyjechali,rodzice przy obiedzie musieliśmy z Emmą zdać raport z całego dnia.Gdy zjdałam obiad,poszłam na górę do mojego pokoju spakować się na jutro
do szkoły.Spakowałam:Muzykę,Chemię,Fizykę,Matematyke,i Język Niemiecki.Otworzyłam Laptopa i sprawdziłam fb i Twittera nic się szczególnego nie działo.Więc wylogowałam
się i zamknęłam laptopa.Poszłam do łazienki,umyłam się i ubrałam swoją piżamę i poszłam spać.
W tym samym czasie U Harrego:
Katy jest piękna.Nie wiem dlaczego ale muszę się dowiedzieć dlaczego jest taka nie ufna wobec ludzi.Chyba się zakochałem.Następny dzień.Wstałam z nadzieją że znów go zobaczę
.Niee wiem może się w nim zakochałam.Była godzina 6 wzięłam pisak i skreśliłam datę 1 września.Ubrałam miętowe rurki,białą bluzkę i czarną marynarkę do tego wisiorek z sercem.Rozpuściłam włosy,nałożyłam trochę tuszu na rzęsy.Wzięłam komórkę i schowałam ją do kieszeni moich rurek.Nie miałam ochoty nic jeść,więc wzięłam jabłko,pieniądze na lunch i wodę truskawkową schowałam to wszystko do torby którą wzięłam w locie z mojego pokoju.Ubrałam kurtkę  i buty wyszłam na dwór usiadłam na huśtawce i rozmyślając dlaczego pocałował mnie w policzek?Jak powiem o tym Victorii to chyba się posika!O idzie!
-Vic!-Odwróciła się do mnie z wielkim uśmiechem na twarzy.Podeszła do mnie przytuliła i powiedziała(prawie krzyknęła):
-Nie uwieżysz!Harry zaproponował mi chodzenie-i mój zajebisty humor prysł jak bańka mydlana na wietrze.-i się zgodziłam!
-Nie był pijany? haha
-nie ,noc co ty..
-Gdzie go spotkałaś?
-W klubie.
-Aha nie no szczęścia!
-dziękuje chciałaś mi coś powiedzieć?
-to już nie ważne.
-A david,dzisiaj nie przyjdzie do szkoły bo jest chory.
-Aha okeyy to ruszajmy bo się spóźnimy.Ruszliśmy w ciszy ja przygnębiona a Vic cała w skowronkach nie chciałam psuć jej humoru po co?Jak jest szczęśliwa to niech jest.Weszliśmy po 10 minutach do szkoły.Przebrałam się i wrzuciłam wszystkie lekcje prócz Muzyki.Po chili zadzwonił,dzwonek na lekcje.Razem z Vic ruszyliśmy w stronę sali 308 .Gdy dotarliśmy Pani Jeferson otworzyła nam drzwi i wpuściła nas do klasy.Ja z Victiorią usiadłyśmy na tyłach kalsy.Pani Jeferson jest bardzo miła i sympatyczna.Od razu wybrała Harego i powiedziała że ma sobie wybrać jedną dziewczynę iść przez klasę i chwycić ją za ręke.Wiedziałam że to będzie Victorię jakież było moje zdziwienie kiedy chwycił moją ręke spojrzałam na Victorię była nieźle wkurzona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz